Jak przechowywać sprzęty w kuchni w bloku bez blatów

· 2 min read
Jak przechowywać sprzęty w kuchni w bloku bez blatów

Mieszkając w bloku, często musisz zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest kuchnia pozbawiona ciągłych blatów roboczych. Zamiast walczyć z brakiem przestrzeni, potraktuj pionowe płaszczyzny i ściany jako swoje główne sojuszniki w organizacji. Zacznij od wykorzystania górnej części szafek – jeśli odstęp między szafką a sufitem na to pozwala, zamontuj tam dodatkowe, ażurowe półki lub listwy, na których ustawisz lekkie przedmioty, takie jak deski do krojenia, rzadko używane naczynia czy słoiki z przyprawami. Wewnętrzne strony drzwiczek szafek to z kolei idealne miejsce na zamontowanie wąskich organizerów na folię aluminiową, ściereczki czy pokrywki od garnków, które zwykle zajmują cenne miejsce w szufladach. Kluczowe jest myślenie kategoriami: wszystko, co nie wymaga dostępu do wody i prądu, może mieszkać wyżej, a najcięższe sprzęty, jak robot kuchenny, postaw na najniższej półce, aby nie narażać konstrukcji mebli.



Głównym problemem w kuchni w bloku bez blatu jest brak powierzchni do odłożenia talerza czy mokrej łyżki  live-style.pl . Rozwiąż to, wdrażając zasadę "jednego miejsca pracy". Wybierz fragment zabudowy, np. blat nad lodówką lub wąską wnękę między szafkami, i zamontuj tam składany blat ścienny lub wysuwaną deskę do krojenia na teleskopowych prowadnicach. To praktyczne rozwiązanie nie zajmie metrażu na stałe, a po zakończonym gotowaniu po prostu je chowasz. W codziennym użytkowaniu nieocenione będą też tace i deski o większym formacie – kładziesz je na zaciągniętej szufladzie lub na zlewie, zyskując natychmiastową, prowizoryczną powierzchnię roboczą. Pamiętaj o wykorzystaniu magnetycznych listw na ścianie – to świetny sposób na trzymanie noży, nożyczek i metalowych łyżek w zasięgu ręki, bez zajmowania szuflad i bez ryzyka bałaganu na wąskim parapecie.

Ostatnim filarem organizacji w małej kuchni w bloku jest grupowanie sprzętów według częstotliwości użycia. Codzienny czajnik czy ekspres postaw na widocznym, łatwo dostępnym miejscu, najlepiej na stabilnej półce tuż przy gniazdku, a do ich obsługi nie potrzebujesz blatu – wystarczy niewielka podstawka. Rzadko używane mikser, sokowirówka czy gofrownica powinny w całości trafić do wysokich, zamykanych szafek lub na dedykowany wózek kuchenny na kółkach, który – gdy nie jest potrzebny – zaparkujesz w przedpokoju lub przy balkonie. Aby maksymalnie wykorzystać każdy centymetr, zainwestuj wewnętrzne wkłady do szuflad, które trzymają sztućce i drobne akcesoria w ryzach, oraz w podwieszane kosze pod półkami. Taka strategia sprawi, że nawet najbardziej kompaktowa kuchnia w bloku stanie się funkcjonalna, a Ty zyskasz komfort gotowania bez ciągłego przenoszenia rzeczy z miejsca na miejsce, co jest największym mankamentem braku klasycznego blatu.